
Nie oceniaj książki po okładce
Praca nad powieścią Rogera Hormsa była niezwykle wymagającym ćwiczeniem z balansu stylistycznego. Choć głównym bohaterem jest gadający niedźwiedź, książka w rzeczywistości dotyka głębokich tematów samotności, przemijania i poszukiwania własnej tożsamości w wielkim, często nieprzyjaznym świecie fantasy. Kluczem do sukcesu było zachowanie specyficznej, brytyjskiej melancholii oryginału – tak, aby polski czytelnik, niezależnie od wieku, poczuł ciężar egzystencjalnej wędrówki bohatera, nie tracąc przy tym baśniowego klimatu, który niesie ta historia.
Wyzwania językowe w literaturze drogi
Największym wyzwaniem translatorskim okazało się stworzenie unikalnego głosu dla Misia Wiecznego Tułacza oraz przełożenie licznych, zakorzenionych w angielskim folklorze metafor. Unikałem infantylizmów, na które często cierpią polskie przekłady literatury z pogranicza baśni, stawiając na poetycki, ale stonowany język. Dzięki temu udało się oddać wielowarstwowość tekstu Hormsa – w efekcie powstała książka, która młodszych odbiorców urzeka przygodą, a dorosłych skłania do głębokiej, egzystencjalnej refleksji nad naturą ludzkiego losu.
„Najtrudniejszy odcinek drogi nie prowadził przez śnieżne szczyty, lecz przez miejsca w sercu, które Miś bał się odwiedzić.”
– Miś Wieczny Tułacz,
Roger Horms

Jesteś zainteresowany współpracą?
