-

Jak przetłumaczyć czeski uśmiech? Kilka słów o pracy nad „Česką knihą”
Przekład komedii Karela Škváry okazał się czymś więcej niż zwykłym tłumaczeniem. Największym wyzwaniem nie był język, lecz sposób myślenia – charakterystyczny czeski dystans do świata, który równie łatwo bawi, co skłania do refleksji.
-

Kolejka po papier toaletowy i rzeszowski akcent. Jak tłumaczyłem „The Rzeszów Quest” na angielski?
Jak wytłumaczyć Brytyjczykowi, czym był wyrób czekoladopodobny i dlaczego w latach 70. wszyscy stali w kolejkach? Przeczytaj o kulisach mojej pracy nad przekładem książki „The Rzeszów Quest” i zobacz, z jakimi absurdami PRL-u musiałem się zmierzyć jako tłumacz!
-

Między „włóczęgą” a „tułaczem” – o jednym słowie, które zmieniło całą książkę
Jedno słowo potrafi zatrzymać pracę nad przekładem na kilka dni. W przypadku „Misia Wiecznego Tułacza” takim słowem okazało się angielskie „wanderer”. Czy bohater jest wędrowcem, włóczęgą, a może tułaczem? O tym, jak pozornie drobna decyzja tłumaczeniowa wpływa na odbiór całej opowieści i dlaczego właśnie „tułacz” okazał się najbliższy duchowi książki, piszę w dzisiejszym wpisie.
